Po każdym meczu koszykówki obiecuje sobie, że następnym razem usiądę w innym miejscu, żeby złapać inne kadry. I za każdym razem oczywiście siadam w tym samym, pod koszem. To dobre miejsce dla ciasnych kadrów, ale mocno ogranicza pokazywanie szerszego ujęcia na 85 milimetrach.


Byłem pewien, że zabrałem na mecz obiektyw 17-40mm, ale okazało się, że to był 24mm 1.4. W sumie to dobrze, bo ujęcie z przyjemnie rozmytym tłem też wygląda∂a




