Contra MMA – face to face

przewiń

Całe fotograficzne życie unikałem czarno-białej konwencji zdjęć. To przez tych wszystkich pseudointelektualistów kreujących się na artystów. Zawsze i wszędzie byle fotograficzne pierdnięcie usiłują zamienić w artyzm o głębokim przesłaniu, a narzędziem do tego jest czarno-biała konwencja.
Mimo wszystko sporadycznie używam takiego stylu. Dlaczego? No tak, dlatego, że czasem banał tła można nieco przykryć mocnym kontrastem czarno-białego zdjęcia. Są takie sytuacje, jakieś małe pomieszczenia, w których nawet 24mm 1.4 ani 85mm 1.2 nie stworzą żadnego efektu. Zdjęcie koloru z fotografii pozwala wtedy nieco skupić się na wydarzeniu i odwrócić uwagę od banału i prozaiczności tła.

Submit a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *