Śląsk Wrocław vs Górnik Łęczna

Nie, to nie deja vu. Śląsk znów grał z Górnikiem Łęczna. Zastanawiałem się czy nie dać na główne zdjęcie momentu, kiedy podobnie jak na poprzednim meczu zawodnik Górnika jest w akcji sam na sam z Pawełkiem, ale nie… wrażenie deja vu byłoby całkowite.

Na główne zdjęcie idzie więc piłka zmierzająca do bramki Śląska, którą wzrokiem odprowadza strzelec bramki oraz pechowy bramkarz. Sranie w banie rzecz jasna, bo ostrość padła na piłkę zupełnym przypadkiem. Celowałem w piłkarza, ale 6D jakie jest każdy wie. Ironia losu polega na tym, że dzięki osobliwemu AF Canona 6D wyszło całkiem ciekawe coś.

Dawid Gaszyński

A tu wspomniany wcześniej moment, podobny do głównego zdjęcia z poprzedniego meczu Śląska z Górnikiem.

Dawid Gaszyński

Nie wiem jak to wyszło w praniu, ale eksperymentuje ciągle nad obróbką zdjęć. Irytowały mnie dziwne zafarby i brak detali na zdjęciach. Teraz znów obawiam się szumu…

Bramkarzowi Górnika należą się brawa. Od dawna nie widziałem nikogo kto przy piciu wody tak ochoczo polewa się albo pluje nią. Lubię takie momenty. Mimo, że motyw dosyć oklepany to jest to jednak jakaś odmiana od typowej kopaniny.

Dawid Gaszyński

Dawid Gaszyński

Dawid Gaszyński

Dawid Gaszyński

Dawid Gaszyński

Dawid Gaszyński

Dawid Gaszyński

Dawid Gaszyński

Wszystko ma swoje wady i zalety. I liga tak samo…

Dawid Gaszyński

Dodaj komentarz